Parafia postrzegana jest dziś jako funkcjonalna struktura grup i podgrup. Nie znaczy to jednak, że grupy mają w parafii charakter funkcjonalny, lecz to, że przede wszystkim grupy a nie tylko poszczególne osoby powinny być nośnikami wszelkich działań parafii. Różnorodne grupy są więc współnośnikami parafii; jako (współ)podmioty duszpasterstwa uczestniczą w podzielonych na małe porcje zadaniach parafii. Parafia, która jest jedynie luźnym związkiem istniejących obok siebie grup, nie może być żywą wspólnotą. Dlatego grupy parafialne muszą uczyć się wzajemnej akceptacji, komunikowania się między sobą i współpracy, jak też identyfikowania się i utrzymywania żywego kontaktu z całą parafią, pielęgnowania więzi z nią poprzez własne odpowiedzialne kierownictwo i łączność z proboszczem. s.87
Zarówno proboszcz, jak i liderzy poszczególnych grup powinni zwracać uwagę na to, by w grupach parafialnych nie były wyłącznie podejmowane różne zadania i pełnione określone funkcje, lecz aby ich członkowie przede wszystkim dzielili z sobą życie i wiarę. Prawdziwej wspólnoty parafialnej nie tworzą grupy odgórnie powołane do życia, grupy sztucznie utworzone. Znaczy to, że ani proboszcz, ani kierownicy grup nie mogą grupy traktować jako środka do podnoszenia skuteczności, sprawności ogółu organizacyjnych struktur parafii. Taki status grup paraliżowałby ich kreatywne możliwości, a tworzenie zróżnicowanej struktury parafii za ich pomocą zredukowałoby je do roli zwykłej metody. Grup, które powstają na zasadzie samoorganizowania się, tzn. mniej lub bardziej spontanicznie, proboszcz nie powinien a priori traktować jako te, które próbują ominąć, podejść od tyłu kierownictwo parafii lub wręcz się jemu przeciwstawić. Żywa wspólnota jest z natury otwarta i kieruje się potrzebami swoich członków, urzeczywistniając się w dialogu różnorodności. s.88
A. Kalbarczyk: Kierowanie grupami parafialnymi. „Teologia Praktyczna” T. 2: 2001 s. 81-88.