Bogdan Biela: Kościół – wspólnota

Dlatego też za główną metodę, gwarantującą skuteczność katechezy należy uważać - według ks. Blachnickiego - stworzenie przeżycia wspólnoty chrześcijańskiej. Należy więc dążyć do tego, aby tworzyć z grupy katechizowanej prawdziwą wspólnotę, w której byłyby obecne wszystkie tworzące ją elementy. Owocność wysiłków katechety będzie jednak przede wszystkim uzależniona - jak już to wspomnieliśmy - od środowiska wiary. Cały Kościół, a więc: wspólnota parafialna, rodzinna, liturgiczna, musi być podmiotem katechezy i wychowania chrześcijańskiego. s.99

Punkt ciężkości wysiłków katechetycznych, oczywiście bez zaniedbania i pomniejszania osiągnięć samej katechezy na swoim terenie, musi więc być dziś przesunięty w kierunku odbudowania rodzinnej i parafialnej społeczności kościelnej, która mogłaby przyjąć w siebie i rozwinąć wiarę młodego pokolenia zaszczepioną na chrzcie św. s.100

Z powyższych postulatów jawi się dla naszego Autora - jako kluczowy problem dzisiejszego duszpasterstwa - zadanie wychowania osobowo rozbudzonych i zaangażowanych chrześcijan we wspólnocie Kościoła. To z kolei łączy się z koniecznością wprowadzenia do duszpasterstwa różnych akcji typu „katechumenackiego”, które by na wzór starochrześcijańskiego katechumenatu wychowywały do chrześcijańskiej dojrzałości. s.100

Drugie prawo mówi, że katechumenat nie może polegać tylko na przekazywaniu wiedzy religijnej, ale jest całościowym wdrażaniem do życia chrześcijańskiego. Najpierw katechumenat musi być szkołą wiary, tzn. musi nauczyć rozwiązywania wszystkich problemów życiowych zgodnie z wolą Chrystusa, w oparciu o Słowo Boże. Następnie musi być on szkołą życia ewangelicznego, uczącą przewartościowania wszystkich wartości w świetle Ewangelii. Z kolei katechumenat musi być szkołą modlitwy i uczestnictwa w liturgii oraz szkołą diakonii w Kościele i wobec świata. s.101-102

Doprowadzenie do dojrzałości chrześcijańskiej jest możliwe tylko we wspólnocie, w której jest dawane świadectwo żywej wiary. […] Podstawowym zadaniem w tym kontekście jest odnowienie wspólnot rodzinnych, które byłyby w stanie jako Kościół domowy przejąć funkcję katechumenatu. […] Cała więc duszpasterska działalność Kościoła powinna być tak przebudowana, aby służyła formowaniu wspólnot życia chrześcijańskiego, zdolnych wychowywać i prowadzić ludzi do dojrzałego przeżywania swego chrześcijaństwa we wspólnocie Kościoła. s.105

Chodzi przede wszystkim o to, by podejmować takie zadania i problemy, które mają decydujące znaczenie dla życia wspólnot lokalnych. Domaga się to z kolei takiego ukierunkowania pracy duszpasterskiej, by odpowiadała ona określonym etapom wzrostu życia chrześcijańskiego we wspólnotach. Sprawa ilości posług czy też wyspecjalizowanych diakonii w parafii oraz kolejność ich realizowania nie może więc być czymś przypadkowym. s.108

Czy parafia może być wspólnotą, skoro nie jest ona czymś pochodzącym z ustanowienia Bożego, a więc nie wyrasta w jakiś sposób z istoty Kościoła? Według ks. Blachnickiego problem można postawić inaczej, mianowicie, czy parafia może być, czy powinna być formą urzeczywistniania się Kościoła? Odpowiedź jest dla naszego Autora jednoznaczna. Skoro parafia wyczerpuje wszystkie istotne znamiona Kościoła lokalnego: Eucharystia sprawowana w łączności z biskupem przez kapłana dla określonej, względnie stałej grupy wiernych (por. KL 42, KK 26, 28), wynika z tego, że Kościół w parafii może i powinien stać się jako wspólnota widzialnym znakiem. s.113

Parafię można jednakże przekształcić we wspólnotę - zdaniem ks. Blachnickiego - tylko przez tworzenie w niej małych grup i za pośrednictwem małych grup. Parafia musi więc być "wspólnotą wspólnot". Oznacza to, że nie istnieje jakaś bezpośrednia droga do przekształcenia masy członków parafii we wspólnotę. […] Przede wszystkim potrzeba partycypacji i świadectwa zdolnego wzbudzić życie. Musi więc najpierw w parafii być zaczyn - żywa komórka, czyli środowisko chrześcijan, które może zaspokoić potrzeby swoich członków w zakresie życie[!] chrześcijańskiego. s.113-114

Dlatego też tak wielkie znaczenie ma dla ks. Blachnickiego tworzenie małych wspólnot, które starają się żyć w pełni życiem chrześcijańskim, które starają się być w pełni Kościołem. s.118

W interesującym nas temacie urzeczywistniania się Kościoła jako wspólnoty, na szczególną uwagę zasługuje - oprócz Ruchu Światło - Życie - Movimento per il Mondo Migliore (Ruch dla Lepszego Świata). Ruch ten podjął bowiem udane próby skonkretyzowania nauki soborowej na użytek duszpasterstwa parafialnego. Istotą realizowanego w wielu krajach projektu Ruchu „Nowy Obraz Parafii” jest tworzenie parafii z zespołu małych, kilkudziesięcioosobowych wspólnot. Każda ze wspólnot na comiesięcznym spotkaniu rozważa pewne zadane egzystencjalne problemy. W ten sposób parafia jako całość realizuje pewien program. Prowadzi to w konsekwencji do odnowy parafii i stałego wzrostu udziału świeckich w jej życiu. Rola księży wraz z odpowiednim zespołem świeckich polega na czuwaniu nad całością, koordynacji prac wspólnot oraz inicjowaniu nowych etapów na drodze rozwoju parafii. s.212-213

W Ruchu Światło - Życie dokonuje się to poprzez program ewangelizacyjny, którego istotnym elementem są rekolekcje ewangelizacyjne oraz oaza rekolekcyjna. Wartość tego programu polega przede wszystkim na tym, że daje on realną możliwość zaangażowania wszystkich wiernych w konkretnej parafii, ukazując zarazem praktyczną drogę osiągnięcia ostatecznego celu jakim jest zbudowanie parafii wspólnoty wspólnot. s.215

Ta szansa wynika przede wszystkim stąd, iż Ruch bazując na wspólnotowym modelu parafii, posiada jednocześnie metodę, by go realizować. Nie ma bowiem innej drogi do urzeczywistniania się Kościoła wspólnoty jak tylko poprzez wszczepianie w strukturę parafii wspólnot eklezjalnych, zdolnych do podjęcia apostolskiej misji. s.225

Wydaje się, iż problem ten ma decydujące znaczenie dla urzeczywistniania się parafii jako wspólnoty wspólnot. Nie powstaną bowiem w parafii autentyczne wspólnoty eklezjalne, jeżeli nie będzie miał kto stanąć na ich czele. Nie da się również ukształtować posług mających w pełni kościelny charakter, jeżeli nie będzie z tą posługą związana odpowiedzialność za określoną wspólnotę. s.233

Droga do autentycznej wspólnoty jest najczęściej długotrwałym procesem polegającym na tym, że poprzez spotykanie się i współprzebywanie, poprzez wspólną modlitwę i prace oraz dyskusje, członkowie grupy rozpoznają swoje indywidualne charyzmaty otrzymane dla budowania wspólnoty. Dopiero wtedy, gdy wszyscy będą się spotykali wokół realizacji charyzmatów, staną się w pełni eklezjalną wspólnotą. Te wspólnoty stają się wtedy etapem i środkiem do budowania więzi wspólnotowej w parafii oraz drogą do jej ożywienia. s.236

Szczytem i źródłem działalności duszpasterskiej musi być liturgia eucharystyczna, która powinna być także zasadą i znakiem integrującym strukturę życia wspólnot parafialnych. Tak „zbudowana” parafia jest zdolna do permanentnej ewangelizacji (pojęcie szersze niż duszpasterstwo) zarówno praktykujących, jak i niepraktykujących, z których na katechumenalnej drodze powstają wspólnoty eklezjalne, włączające się w diakonię parafii. W ten sposób parafia tradycyjna, będąca bardzo często już tylko "agencją usług religijnych" może zostać przekształcona w dynamiczną wspólnotę żywego Kościoła. s.243

Bogdan Biela: Kościół – wspólnota. Wspólnota jako zasada urzeczywistniania się Kościoła w ujęciu ks. Franciszka Blachnickiego (1921-1987). Katowice 1993.