Feliks Gryglewicz: Dwie Janowe metafory o Kościele

W przeciwieństwie do Ewangelii synoptycznych Janowe pisma, a przede wszystkim czwarta Ewangelia, informują, że człowiek zwracał się głównie do poszczególnych ludzi. Każdy człowiek indywidualnie powinien opowiedzieć się za Nim i uwierzyć, każdy też sam albo osiąga życie, albo podpada pod sąd. Nawet w metaforach, w których tematem jest zjednoczona ze sobą grupa, np.. o dobrym pasterzu lub o winnym krzewie, uwaga była zwrócona na poszczególne owce, które pasterz woła po imieniu, i na każdą latorośl, którą ogrodnik oczyszcza lub odcina. s.135

Wyrazem miłości Jezusa do ludzi było złożenie za nich życia, by przed złym byli ochronieni. Metafora jednak podstawę jedności widzi przede wszystkim w "poznaniu" owiec. Poznanie to jest wzajemne: owce znają swego pasterza, a On zna swoje owce. Poznanie już na greckim terenie nie wyrażało tylko czynności intelektu. Do nich dochodziło się poprzez doświadczenia, poszukiwania i starania, których wynikiem była również przyjaźń. W Palestynie i u Żydów "poznanie" wychodziło jeszcze dalej poza abstrakcyjne uświadomienie sobie czegoś. W biblijnych tekstach wyraża ono osobiste związki z tym, którego się poznaje lub zna, związki te zaś mogą przybierać różne formy, mieć różne stopnie i tak szeroką gamę odcieni, jaka tylko w życiu realizować się może. Przede wszystkim wyraża wzajemną przyjaźń i miłość, dzięki czemu ci, którzy się znają, chętnie przebywają ze sobą, ufają sobie, a przez to jedno za drugim idzie; gotowi są nawet na poświęcenia, by tylko ich wzajemna łączność nie została zerwana. s.140

F. Gryglewicz: Dwie Janowe metafory o Kościele. W: Kościół w świetle Biblii. Red. J. Szlaga. Lublin 1984 s. 135-149.