To co nowe musi więc znaleźć jakieś miejsce w Kościele. A znaczy to, że właśnie Kościół w pierwszej kolejności musi się stać wspólnotą całego ludu Bożego, znowu dialogową, zdolną do dialogu wspólnotą. Bez pełnej rehabilitacji laikatu i bez ściślejszego związania działań ludzi świeckich ze służbą kościelną Kościół nie wkroczy w przyszłość. Budowa świeckich związków i organizacji to dla Kościoła sprawa niezbędna, ale jednocześnie wśród duchowieństwa szerzą się obawy, że te organizacje i ruchy katolików świeckich nazbyt mogą się usamodzielnić, oderwać od Kościoła instytucjonalnego i tradycyjnego duszpasterstwa. Ale z drugiej strony również katolicy świeccy jeszcze nie zrozumieli, że nadeszła ich godzina. Mają niewystarczającą wiedzę o swoich zadaniach i zaangażowaniu w Kościół i świat. s.20
Kościół nie może tak po prostu zrzucić z siebie odpowiedzialności za nowoczesny rozwój Polski w kierunku wolnościowego, pluralistycznego systemu społecznego. Przeciwnie, raczej powinien być promotorem takiego rozwoju. Z tego trzeba sobie zdawać sprawę. s.22-23
H. Juros: Nowe zadania Kościoła w Polsce. Przegląd Powszechny T. 278: 1993 nr 1 (857) s. 13-29.