Jan Krucina: Formy urzeczywistniania Kościoła w warunkach cywilizacji technicznej

Tymczasem duszpasterstwo funkcjonalne nawiązuje do odmienionego horyzontu człowieka, odmienionego przez zawód, specjalizację, wiedzę fachową. Terytorialne duszpasterstwo jest pewnym przeciwieństwem, gdyż nawiązuje do zamieszkania. Przed rewolucją techniczną człowiek - wykonując swe zajęcia, swe funkcje - nie potrzebował opuszczać terytorium gminy administracyjnej i parafialnej. Zatrzymywał się w zasięgu parafii, w jej promieniowaniu też pracował i wypoczywał. s.251

Otóż jak powiedziano - dawne społeczeństwo było w dużej mierze jednorodne, homogenne. Nie było tylu czynników różnicujących usposobienia ludzkie. Stąd też mógł wystarczać jeden rodzaj duszpasterstwa ogólnego - jeden typ czyniący jakby zadość potrzebom wszystkich. s.252

Duszpasterstwu wystarczyło nastawienie wyłącznie zachowawcze. Jeśli wszyscy niemal mieszkańcy byli praktykującymi chrześcijanami, nie trzeba było tak częstych zabiegów o zagwarantowanie rzeczywistości kościelnej. Środowisko należało do tych czynników, które samo dbało o zachowanie praktyk religijnych. s.253

Niemal od 50 lat mówi się o kryzysie zasady terytorialności parafii. Nie lekceważąc nowoczesnych modeli, poniekąd nawet płynnych, trzeba za Jungmannem i Rahnerem, a tym bardziej w oparciu o wiekowe doświadczenia Kościoła przyznać, iż parafia pozostanie "naturalnym fundamentem", ośrodkiem krystalizującym i skupiającym wszystkie inne formy jego oddziaływania religijnego i wychowawczego. s.254-255

Parafia terytorialna może zdać egzamin pod warunkiem, że dokona się podziału wielkich parafii. Znaczy to, że duszpastersko odpowiedzialna granica liczby parafian może wynosić 5 tys. wiernych. Wchodzi tu cały szereg zagadnień i możliwości szczegółowych, np. tworzenie wspólnot dzielnicowych, sektorowych ośrodków kultu oraz małych komórek na terenie jednej parafii. Oznacza to, że podział dokonuje się umownie wewnątrz obwodu parafialnego. W ten sposób parafia pozostaje ośrodkiem krystalizującym, pociągającym i równocześnie uchwytnym dla mieszkańców. s.255

Duszpasterstwo winno się dokonywać w środowisku oraz poprzez środowisko. Życie publiczne i życie społeczne utraciło chrześcijański charakter, przynajmniej w swym wyglądzie zewnętrznym. Stąd dla Kościoła ogromnie żywe zagadnienie rechrystianizacji; odnowy społeczności, ale nie przez hegemonię zewnętrzną, lecz od wewnątrz - velut ab intra, fermenti instar. s.259

Duszpasterstwo środowiskowe nie traktuje ludzi tylko jako "dusze". Widzi ich całościowo - wraz z ich warunkami, otoczeniem, zagadnieniami, zainteresowaniami, strukturami. Co nie oznacza rezygnacji z duszpasterstwa indywidualnego. s.259

J. Krucina: Formy urzeczywistniania Kościoła w warunkach cywilizacji technicznej. W: Jakość życia. Człowiek wobec cywilizacji technicznej. Red. J. Krucina. Wrocław 1977 s. 247-262.