Władysław Piwowarski: Blaski i cienie polskiej religijności

Urbanizacja i uprzemysłowienie - to właśnie czynniki, które potęgują pluralizm poprzez tworzenie społecznie i kulturowo nowych sytuacji. Czyli mielibyśmy cztery najważniejsze społeczne czynniki przemian religijności. Są to: sekularyzacja, pluralizm, industrializacja i urbanizacja. To są główne czynniki. Oprócz tego dochodzą również różnego rodzaju subprocesy (np. awans oświatowy, racjonalizacja, ruchliwość społeczna: pozioma i pionowa, specjalizacja itp.), których tu wszystkich nie sposób wymienić. Ale są też czynniki, o których Pan wspomniał, mianowicie, czynniki kościelne. One też mają pewien wpływ, choć u nas może mniejszy niż gdzie indziej. Mniejszy - ze względu na pewną strategię działania Kościoła w Polsce, która polegała na tym, żeby nie wprowadzać przemian soborowych w sposób gwałtowny i bez odpowiedniego przygotowania. A poza tym, niestety, ludzie w skali masowej tak dużo u nas nie czytają, żeby mogli orientować się na to, co było dziełem Soboru. Wpływ ten jednak mimo wszystko oczywiście istnieje i jest to wpływ w kierunku katolicyzmu bardziej oświeconego. Inaczej mówiąc, czynnik ten wpływa najbardziej na przemiany religijności w kierunku jej pogłębienia. s.19

Dawniej bowiem, gdy społeczeństwa były chrześcijańskie, homogeniczne, jednorodne światopoglądowo - religia pełniła przede wszystkim funkcję integrującą w skali makrospołecznej. Dominującą rolę pełniła tu instytucja religijna. Wartości religijne leżały u podstaw także i świeckich instytucji. Była to więc symbioza ołtarza z tronem. Natomiast funkcja druga, czyli integracji osobowości, była funkcją ukrytą. Jeśli religia ją pełniła, to w sposób znacznie mniej uświadamiany niż funkcję pierwszą. Obecnie, szczególnie w społeczeństwach wysoko rozwiniętych, na skutek przemian w kontekście społeczno-kulturowym, na skutek pluralizmu, jaki się ujawnił w świecie - religia w coraz mniejszym stopniu pełni funkcję społeczno-integracyjną w skali całego społeczeństwa (jeżeli gdzieś taką funkcję jeszcze pełni, to raczej ubocznie i w sposób ukryty), natomiast główny akcent przesuwa się na funkcję integracji osobowości. Tu właśnie dużą rolę odgrywa doświadczenie religijne. Tę funkcję religia pełni dziś w różnych formach religijności - dla jednych w religijności prywatnej, dla innych w religijności wspólnotowej, dla innych w religijności ludowej, czyli masowej. s.21

Należy tu przede wszystkim zwrócić uwagę na istnienie rozbieżności między globalnymi wyznaniami wiary a religią w życiu codziennym. Rozbieżność ta kształtuje się rozmaicie w różnych środowiskach. Im bardziej środowisko otwarte - tym większa rozbieżność między globalnymi wyznaniami wiary a pozostałymi wskaźnikami religijności. W środowiskach wiejskich, zamkniętych, prawie nie dostrzega się tej rozbieżności, a w środowiskach otwartych, zwłaszcza wielkich miast ta rozbieżność jest bardzo duża. s.29

Bo na czym polega wspólnotowość parafii? Właśnie na zawiązaniu się tych poziomych, wspólnotowych więzi wśród ludzi, którzy osobiście się znają, którzy wspólnie doświadczają pewnych przeżyć oraz wspólnie działają. Przyszłość Kościoła, powtarzam, zależy od takich właśnie wspólnot. One są decydujące dla Kościoła w Polsce. s.39

Model ten nie tylko wymaga, ale wręcz zakłada spontaniczną aktywność i zaangażowanie ludzi świeckich. Jego siłą jest właśnie ta spontaniczna aktywność i czynne otwarcie się na drugich. Duszpasterz może tu być jedynie animatorem pewnych działań, a więc musi występować w roli, do której księża nie są dziś jeszcze u nas dostatecznie przygotowani. Wielką przeszkodą dla tej aktywności ludzi świeckich w Kościele jest jednak panujący u nas klerykalizm… s.41

W istocie rzeczy, niewiele się zmieniło. Wciąż bowiem dominuje w naszym Kościele model klerykalny. Przejawia się to w panowaniu księży i w ich pierwszoplanowej roli w Kościele. Jeśli człowiek świecki spełnia jakieś zadania w Kościele, to są to głównie zadania zlecone przez księdza, a nie własne, i co więcej, w realizowaniu tych zadań jest on często dyrygowany przez osoby duchowne, działa z ich mandatu. I dlatego osobiście tak wielką wagę przywiązuję do możliwości odrodzenia chrześcijaństwa i pobłębienia[!] religijności poprzez małe wspólnoty oraz związaną z tym aktywność ludzi świeckich - aktywność nie tylko religijną, ale i społeczną. s.42

W. Piwowarski: Blaski i cienie polskiej religijności. Z ks. prof. dr. Władysławem Piwowarskim rozmawia Józef Wołkowski. W: Oblicza katolicyzmu w Polsce. Red. J. Wołkowski. Warszawa 1984 s. 9-45.