W środowisku wielkomiejskim parafia nie znajduje oparcia we wspólnocie lokalnej. Mieszkańcy jej utrzymują styczności społeczne w granicach całego miasta. Stosunki koleżeńskie, towarzyskie, przyjacielskie utrzymuje się z ludźmi rozproszonymi po różnych dzielnicach. Podobnie różne interesy załatwia się w instytucjach miejskich, niezależnie od miejsca zamieszkania. W konsekwencji więź sąsiedzka w tradycyjnym tego słowa znaczeniu w wielkim mieście ulega zanikowi. Niewątpliwie sprzyja temu rozwój środków łączności i komunikacji, a także coraz lepsze wyposażenie mieszkań w niezbędne środki, co prowadzi do zaniku potrzeby korzystania z pomocy sąsiedzkiej. s.1308
Z drugiej strony jednak środowisko wielkiego miasta sprzyja pogłębianiu się religijności i poszukiwaniu indywidualnej motywacji religijnej. J. Folliet zastanawiając się nad odrodzeniem życia religijnego w mieście wśród niektórych kręgów społecznych podkreśla, że religia w społeczeństwach zurbanizowanych, wyzwolona z obyczaju, zwyczaju i presji społecznych staje się rzeczą osobistą, sprawą przekonania, własnej woli i wolności. W wielu ludziach dokonuje się coś w rodzaju nawrócenia, o którym piszą Pascal i Péguy - wszyscy katolicy świadomi i konsekwentni są konwertytami. s.1310
Charakterystycznym rysem katolicyzmu wielkomiejskiego jest więc raczej fakt kształtowania się solidarności w płaszczyźnie globalnej społeczności religijnej, czyli Kościoła, aniżeli istnienie wspólnot parafialnych. W miejsce zanikającego poczucia przynależności do konkretnej parafii rozwija się poczucie związku z całym Kościołem i chrześcijaństwem, a być może ze wszystkimi ludźmi wierzącymi. Jest to niewątpliwie rezultat i właściwość współczesnej cywilizacji, a więc dążenie do jedności także pod względem religijnym. s.1311
Pierwszą z podejmowanych prób odnowy jest typ parafii-wspólnoty zastępczej. Jeszcze w XIX w. w wielu miastach parafie usiłowały ofiarować swoim członkom zespół usług doczesnych, które niekiedy czyniły z parafii małe miasto w wielkim mieście. s.1311
W oparciu o opisane powyżej tendencje ukształtował się później typ parafii zorganizowanej. Główny nacisk kładziono w niej na indoktrynację religijną przez rozbudowanie środków informacji religijnej i zastosowanie udoskonalonych metod duszpasterskich. Każdy katolik powinien trzymać się norm instytucjonalnych i wiedzieć, co Kościół naucza oraz jaki jest jego stosunek do innych instytucji. s.1311-1312
W latach dwudziestych zrodził się w katolicyzmie ruch przeciw chrześcijaństwu zorganizowanemu. Ruch ten stworzył podstawy do ukształtowania się innego typu grupy parafialnej, mianowicie parafii-rodziny. […] Zwolennicy jej uważali, że odnowa wspólnoty parafialnej nie może być przeprowadzona w oderwaniu od globalnej społeczności religijnej; przeciwnie, powinna pozostawać w ścisłym związku z Kościołem. Jednakże nadmierny instytucjonalizm i zewnętrzna organizacyjność zagraża jego duchowej postaci. […] Zwolennicy tej koncepcji traktują wspólnoty parafialne jako widzialne ecclesiolae terytorialne. Zespół ich tworzy łącznie całość Kościoła. W centrum wspólnoty mają się znajdować nie organizacje religijne, lecz przede wszystkim Msza św., Słowo, Sakrament. Udział w nich ma być nacechowany społecznie, aby się przeciwstawić indywidualizmowi. Ponadto w parafii mają istnieć i funkcjonować różne kręgi biblijne i dyskusyjne, których zadaniem jest omawianie żywotnych spraw religii i Kościoła. Duże znaczenie ma aktywizacja laikatu, jednakże przy zachowaniu wolności i swobody działania. s.1312-1313
Inny typ grupy parafialnej przedstawia "parafia-wspólnota misyjna", opisana pod tym tytułem przez G. Michonneau i R. P. Chéry. Nazwa "wspólnota misyjna" pochodzi stąd, że za naczelną funkcję parafii uważa się funkcję misyjną, tzn. ma ona objąć zarówno katolików jak i niechrześcijan, by im zanieść posłannictwo ewangeliczne, którego potrzebują jedni i drudzy. s.1313-1314
Punktem wyjścia dla tworzenia nowych wspólnot czy ośrodków parafialnych są z jednej strony ekologiczne strefy miejskie, z drugiej zaś pewne warstwy względnie kategorie społeczne. Jedną z prób zmierzających do przełamania izolacji Kościoła od klasy robotniczej, jaka wytworzyła się we Francji w okresie silnej industrializacji, jest grupa księży-robotników, która powstała w 1943 r. pod nazwą "Mission de Paris". s.1315
Odmienną formę apostolatu tworzy "wspólnota kategorialna lub sytuacyjna" […], urzeczywistniona po II wojnie światowej głównie w Holandii. Punktem wyjścia przy formowaniu jej było stwierdzenie, że przestrzeń życiowa człowieka nie zacieśnia się do jednego terytorium. Współczesne społeczeństwo zindustrializowane i zurbanizowane stwarza warunki do ciągłych migracji, zmiany układu pracy i miejsca zamieszkania, a w każdym razie umożliwia nawiązywanie kontaktów przekraczających terytorium jednej parafii. […] Wspólnota kategorialna nie wyklucza parafii terytorialnej, lecz ją uzupełnia. s.1316
Niezależnie od opisanej tendencji w Holandii podjęto obecnie inicjatywę zmierzającą do przekształcenia parafii w religijną wspólnotę "samopomocy pastoralnej" […]. Dążność ta wychodzi z założenia, że przy współczesnych przemianach parafianie są "istotami nieznanymi". Nieznane są ich potrzeby, struktury, postawy i preferencje. […] Wszystkim zatem należy przyjść z pomocą w wychowaniu, a właściwie w samowychowaniu do dojrzałości chrześcijańskiej. Pomoc ta nie może jednak polegać na paternalistycznym stosunku duszpasterza do wiernych świeckich, jak to miało miejsce w tradycyjnej koncepcji "pasterz-trzoda", lecz winna się ona rozwijać przede wszystkim w oparciu o zasadę pomocniczości. […] Wspólnota religijna powinna być zbudowana od dołu, tzn. przez katolików świeckich. Potrzebuje ona jednak podpory ze strony duszpasterza odpowiednio przygotowanego do nowych zadań. Świadczenie pomocy, w myśl zasady pomocniczości, wymaga obecnie dużego zasobu wiedzy w zakresie życia i działalności katolików. […] Dalszym zadaniem duszpasterza będzie zatem dostosowanie modelu religijności do potrzeb katolików. W sytuacji zakwestionowania współczesnego modelu religijności należy na nowo przemyśleć zagadnienie światopoglądu, hierarchii wartości, norm i ocen, zwłaszcza z dziedziny etyki małżeńskiej, aby wyjść na spotkanie współczesnemu człowiekowi i pozyskać go dla Chrystusa. s.1317-1318
Jeśli duszpasterze mają budować wspólnotę wiernych, wcześniej powinni ją stworzyć sami między sobą. Wspólnota duchownych […] winna zespalać w bratnim współżyciu wszystkich kapłanów na danym terenie - parafialnych i kategorialnych, diecezjalnych i zakonnych, proboszczów i ich pomocników. Wspólnota księży, "parlament" i ogólna strategia pastoralna w płaszczyźnie horyzontalnej i wertykalnej ma szanse rozwoju we współczesnym społeczeństwie. s.1318-1319
Niektórzy duszpasterze, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, są zdania, że we współczesnym, zurbanizowanym społeczeństwie wszelkie wspólnoty zawodzą. Nie należy zatem zabiegać ani o rekonstrukcję parafii terytorialnej w duchu dawnej wspólnoty lokalnej, ani też tworzyć nowych wspólnot kategorialnych. Parafia nie jest i nie może być już wspólnotą. W dzisiejszych warunkach, zwłaszcza w wielkim mieście, parafia może być tylko instytucją przystosowaną do świadczenia publicznych usług religijnych. Jest to koncepcja tzw. punktu usługowego […]. […] Koncepcja "punktu usługowego" zdaje się nie doceniać wspólnotowego charakteru religii chrześcijańskiej. Dlatego z założenia pomija wszystko to, co ma związek ze wspólnotą religijną. s.1319
W. Piwowarski: Próby rekonstrukcji wspólnoty parafialnej. „Znak” R. 21: 1969 nr 10(184) s. 1305-1320.