Stefaan von Calster: Nowa ewangelizacja. Metoda prospektywna a nowa ewangelizacja.

W tak zwanej "metodzie prospektywnej" znajdujemy właściwe pastoralne podejście, w którym ewangelizacja skupia się na tych 80% ochrzczonych, lecz niepraktykujących ludziach. Twórcą tej metody jest J. B. Cappalardo [?], kapłan z Argentyny, konsultant "Ruchu na Rzecz Lepszego Świata" (Mouvemen pour un Monde Meilleur MMM); we Francji - "Kościół dla świata". Od 1970 r. w swojej pracy polecił on grupom roboczym MMM zwrócić dokładniejszą uwagę na strukturę parafii. Rozpoczęte w różnych krajach eksperymenty stały się przedmiotem obserwacji i krytyki. W 1977 r. po 2 miesiącach analiz, rewizji i poprawek, metoda została zaakceptowana przez centralną grupę roboczą MMM. W 1978 r. europejska grupa robocza uczyniła to samo. s. 350

A zatem celem jest tu zintegrowanie chrześcijan w konkretne wspólnoty tak, aby Kościół mógł stać się znowu powszechnym sakramentem zbawienia w świecie. Metoda ta została tak opracowana, aby stworzenie tej fundamentalnie niezbędnej strukturalnej grupy było możliwe. s. 351

Ten pastoralny projekt proponuje, aby wszyscy wierzący organizowali się (w dowolny sposób) w małe grupy, które byłyby zdolne na dłuższą metę, w progresywnym i globalnym procesie, do przemiany tradycyjnej parafii w organiczną i dynamiczną wspólnotę podstawowych wspólnot kościelnych wewnątrz lokalnego Kościoła. W wyniku tego parafia stanie się wspólnotą wspólnot. Tak więc nie dąży się do zjednoczenia wszystkich praktykujących i zaangażowanych ludzi, którzy mogliby żyć swoją wiarą w jednej wspólnocie i w ten sposób dawaliby innym świadectwo miłości i nadziei. Wprost przeciwnie, usiłuje się doprowadzić do tego, aby wiara - na ile to możliwe - była żywa w małych podstawowych wspólnotach. Przyczyni się to do powstawania tylu małych grup, ilu potrzebuje umożliwienie wszystkim ochrzczonym prawdziwego udziału w życiu Kościoła. Metoda ta stosuje taką strategię, która pozwala to osiągnąć. s. 351

Metodologia zastosowana w projekcie ma źródło w filozofii G. Bergera. Oparta jest na zasadzie twórczości i planowaniu celów. Właściwa jej nazwa brzmi: "Metodologia programowania prospektywnego" (Methodologie de programmation prospective). Prospektywność polega na tym, że myślą, poprzez antycypację, umieszcza się siebie w przyszłości. Przyszłość nie wynika spontanicznie z historii, ale jest wynikiem pragnień i planów, które wyrastają z najgłębszych oczekiwań człowieka. W naszym przypadku źródłem inspiracji i wzorcowym modelem jest Ewangelia oraz obraz człowieka wynikający z teologii Vaticanum II. Ten wzorcowy model, który sytuuje się w przyszłości, jest miarą krytycznej oceny aktualnej rzeczywistości. Siłą tego modelu jest to, że umożliwia on odkrywanie w teraźniejszości ograniczeń i blokad, ale również daje perspektywy na przyszłość. Dzięki temu doświadczenie ograniczeń może stać się bodźcem do racy nad zmianą, i na ile będzie można zaprogramować proces wpływający na transformację, na tyle da się zrealizować ideał bez pośpiechu, ale i bez opóźnień. s. 352

Metoda zawiera 4 fazy: spojrzenie na rzeczywistość, opis wzorcowego modelu-utopii, porównanie wzorcowego modelu z rzeczywistością, programowanie i planowanie. s. 352

Teraz przechodzimy do zagadnienia przekształcenia wspólnoty chrześcijańskiej.
Celem krótkoterminowym jest:
- budowanie małych grup, gdzie chrzest stał się podstawą życia ich członków. Trzeba zaznaczyć, że może to zająć 2-3 lata. Przedsięwzięcie to ponadto wymaga rozwoju zgodnego z przyjętymi etapami. Przede wszystkim konieczne tu jest uwrażliwienie każdego na kościelną wspólnotę: na powszechną, służebną miłość z eschatologiczną perspektywą na przyszłość. Za tym idzie kształtowanie obrazu Kościoła: tajemnicy communio człowieka z Bogiem i między sobą.
Cel średnioterminowy pojawia się w drugiej fazie:
- formacja religijnych wspólnot. W tej fazie stajemy się zdolni do przyjęcia Słowa Bożego w Ewangelii; nasze życie będziemy oglądać w świetle tego Słowa. Na koniec przedmiotem pracy stanie się przemiana modlitwy w życiu grup.
Cel długoterminowy postaramy się osiągnąć w trzeciej fazie:
- parafia staje się tu organizacją wspólnot. Ludzie uświadamiają sobie, że są Ludem Bożym. Usiłują dać z siebie wszystko, co najlepsze, zgodnie z łaską chrztu i żyć dynamicznie Ewangelią. Pojawia się wiele nowych funkcji i zadań.
Oczywiście, wszystko to można realizować w ramach planu ogólnoduszpasterskiego. Dlatego ważne jest, aby wszystkie siły i struktury były ukierunkowane na jeden cel. Aby plan się powiódł, musi być zgodność co do strategii i podstawowych kryteriów. Są one następujące: nie można zadowalać się marginalnym duszpasterstwem, ale trzeba się kierować do wszystkich ochrzczonych. Duszpasterska działalność winna być planowana zgodnie ze strukturą Ludu Bożego, ze szczególną uwagą na biednych. W ten sposób wychodzimy od aktualnej sytuacji. dzięki temu nikogo się nie przeoczy, ale każdy otrzyma szansę rozwoju. Tym sposobem uzyskamy głęboki szacunek dla osoby, a obowiązki zostaną rozdzielone tak bardzo, jak tylko to będzie możliwe. Trzeba będzie obdarzyć ludzi wielkim zaufaniem i to nawet w przypadku słabej, ale dobrej woli. W takiej sytuacji ważne jest dodanie odwagi. Wszystko to zakłada zmianę indywidualnego duszpasterstwa ukierunkowanego na szybkie rezultaty na ogólnoduszpasterski plan systematycznie osiągany przez wszystkich, z wiarą i cierpliwością oczekując na Bożą godzinę. W końcu to On daje wzrost i bogate żniwo. s. 354-355

Według mnie, zastosowanie "prospektywnej metody" w pracy duszpasterskiej przynosi potrójną korzyść:
a) Przede wszystkim jest to metoda duszpasterska. Stawia pytanie o funkcjonowanie wiary, a ściślej o owocowanie wiary w życiu człowieka jako osoby i we wspólnocie. Tak więc nie jest to tylko sam przekaz ani czysta technika. Przekazywanie chrześcijańskiego orędzia idzie w parze z techniką. Jest to typowo duszpasterskie podejście; stąd pojawia się w tym miejscu kolejne pytanie: "Co robisz ze swoją wiarą? Jaką rolę odgrywa ona w twojej przyszłości i w kształtowaniu społeczeństwa?" Wychodząc od chrześcijańskiego orędzia, metoda ta wyróżnia się spośród wielu innych duszpasterskich technik i posiada swoje własne podejście do pastoralnego celu. [...]
b) Następnie, metoda prospektywna jawi się jako uporządkowany system organizowania pracy duszpasterskiej. Kiedy bowiem duszpasterstwo przyjmie naukowy charakter, wtedy będzie musiało pójść w kierunku tworzenia praw społecznego i grupowego rozwoju. Ten, kto stosuje prospektywną metodę, będzie musiał dać swojemu "duszpasterstwu" podstawy naukowe. Będzie musiał nakreślić długo-, średnio- i krótkoterminowe cele i określić każdy podejmowany etap prowadzący do osiągnięcia tych celów. Metoda proponuje zająć się małymi grupami tak, by wiara mogła rozwinąć u ich uczestników autentyczne relacje międzyosobowe. [...]
c) Pośród ideologicznego pluralizmu w społeczeństwie, które w dużych miastach przerodziło się w chaotyczną anonimowość, metoda prospektywna daje możliwość stworzenia, na poziomie człowieka i wiary, wspólnot, w których człowiek czuje się jak u siebie w domu. Możemy zatem powiedzieć, że metoda ta pomaga budować i tworzyć Kościół. s. 356-357

S. von Calster: Nowa ewangelizacja. Metoda prospektywna a nowa ewangelizacja. W: Nowa ewangelizacja. Red. Lucjan Balter. Poznań 1993 s. 350-357.