Przede wszystkim trzeba odnotować fakt wzrastającej dysproporcji między wykształceniem świeckim i ogólnym poziomem kultury a wykształceniem religijnym. Następnie znane są braki w zakresie literatury i czasopism katolickich, a także trudności dostępu do tych, które faktycznie istnieją (np. słaba troska o rozwój bibliotek parafialnych). Dodajmy przy tym. że w okresie powojennym miała miejsce indoktrynacja ideologiczna poprzez dostępne środki propagandy laickiej i ateistycznej. Dalej należy zaakcentować olbrzymią przewagę formacji religijnej zamkniętej nad formacją religijną otwartą, co wiąże się z pewnymi stereotypami ugruntowanymi wśród katolików, np. niektórzy uważają, że zasadnicza formacja religijna kończy się na I komunii św. dziecka. Wreszcie warto wspomnieć, że tzw. środki informacji i inicjacji religijnej w Kościele, a zwłaszcza różne formy przepowiadania, pozostawiają wiele do życzenia. Zresztą, nawet gdyby należycie pełniły one swoją rolę, pozostaje otwarty problem systematycznego korzystania z nich katolików. s. 72
Drugi problem to sprawa konsensu wiary. Ewangelizacja domaga się akceptacji integralnego posłannictwa religijnego. Rzeczywistość jednak daleko odbiega od tego ideału. W różnych środowiskach i wśród różnych kategorii społecznych mnożą się wątpliwości i negacje w zakresie dogmatów wiary i norm moralnych. Co więcej, proces ten się pogłębia i obejmuje coraz szersze kręgi ludzi. W wielu wypadkach wątpliwość czy negacja dotyczy nie tyle samych prawd czy zasad moralnych, ile raczej sposobów ich przekazu. s. 72
Osobną uwagę należy zwrócić także na parametr wspólnotowy. Dotychczas nie nastręczał on większych trudności z uwagi na masowy charakter polskiej religijności. Obecnie, w sytuacji przemian, dostrzega się wyraźnie zapotrzebowanie na interakcje o charakterze poziomym. Wiąże się ono z jednej strony z pewnym zagubieniem pojedynczych wierzących w makrostrukturze lub w zbiorowościach "zatomizowanych", z drugiej zaś - z dążnością do identyfikacji z wartościami zorientowanymi bezpośrednio na potrzeby i do tworzenia więzi osobistych. Wyrazem tego jest tworzenie ruchów i małych wspólnot religijnych. Jedne i drugie mogą odegrać dużą rolę w odrodzeniu i pogłębieniu polskiej religijności. s. 74
Z powyższym wiąże się jeszcze jeden problem, mianowicie kryzys roli duszpasterza. Okazuje się, że w Polsce duszpasterze dobrze pełnią swoją rolę, ale w zakresie religijności tradycyjnej; zarówno sami duszpasterze, jak i wierzący świeccy są świadomi tego, czego mogą wzajemnie od siebie wymagać. Rola ta oparta jest na przepisach Kościoła i zwyczajach ugruntowanych w tradycji. Natomiast kryzys ujawnia się tam, gdzie występują nowe potrzeby i problemy, a jednocześnie rodzi się zapotrzebowanie na profetyczną rolę duszpasterza. s. 74
Parafia zostaje pozbawiona mikrostruktur, poprzez które członkowie uczyli się swych ról i rozwijali poczucie przynależności religijnej. pozostała przy parafii rodzina, która jednak coraz bardziej prywatyzuje się oraz zacieśnia do własnych preferencji i subiektywnych wyborów. Można stwierdzić, że pomiędzy parafianinem a parafią wytwarza się "pustka społeczna". W szczególności odczuwa się brak interakcji o charakterze poziomym w płaszczyźnie religijnej ("parafianin - parafianin"), co może przynieść bardzo niekorzystne rezultaty w zakresie religijnej socjalizacji i wychowania, nawet w wypadku gdy rodzina będzie przyporządkowana parafii i należycie pełnić będzie funkcję religijną. s. 75
Dla przyszłości Kościoła bardzo duże znaczenie ma problem podmiotów socjalizacji permanentnej. biorąc pod uwagę rozkład tradycyjnych środowisk, trzeba zwrócić uwagę na fakt, że religia nie jest już przekazywana wraz z całą kulturą, jak to miało miejsce dawniej. W środowisku "zatomizowanym" rolę tę mogą spełniać tylko struktury ściśle religijne. Przyjmując, że rodzina jest "Kościołem domowym", choć nie jest to powszechne zjawisko, należy z naciskiem podkreślić, że pełni ona funkcję religijną w sposób najbardziej skuteczny w stosunku do dzieci w najwcześniejszym okresie życia. Później, gdy dzieci wchodzą w interakcje z innymi grupami i instytucjami społecznymi, jej rola słabnie. O ile przekazywane przez nią podstawowe schematy i wzory religijnych zachowań nie zostaną podtrzymane i rozwinięte przez inne podmioty religijnej socjalizacji, może dojść do osłabienia, a nawet zaniku religijności. s. 76
W. Piwowarski: Problemy duszpasterskie parafii terytorialnych. "Roczniki Teologiczno-Kanoniczne" R. 32: 1985 z. 6 s. 69-78.