Władysław Piwowarski: Problemy duszpasterskie w strefie urbanizacji

Zmiany, które przynosi proces urbanizacji, występują w różnych dziedzinach życia i aktywności ludzi, m.in. w dziedzinie religijno-kościelnej. Jak się wydaje, ta ostatnia dziedzina jest najbardziej konserwatywnym elementem przemian, co oznacza, że zmiany w niej zachodzą powoli i nie są łatwo dostępne dla obserwacji socjologicznej. Toteż zdarzało się, że powierzchowna obserwacja często prowadziła nawet wytrawnych socjologów do pochopnych wniosków. Tak np. socjologowie religii na Zachodzie, którzy systematycznie rejestrowali zanik praktyki religijnej i niektórych tradycji religijnych, postawili hipotezę o postępującym i totalnym zanikaniu sacrum w społeczeństwie oraz zdolności doświadczania i przeżywania go przez ludzi. Okazało się jednak, że sacrum nie zanika, lecz zmienia miejsce w społeczeństwie. s. 23-24

Przemiany religijności indywidualnej dokonują się w różnych kierunkach, przy czym najmniej w kierunkach skrajnych, tj. pogłębienia lub odejścia od religii, co z pewnością stanowi cechę specyficzną katolicyzmu polskiego. Pogłębienie religijności w postaci przekształcenia wiary tradycyjnej w przeżywaną, osobową i konsekwentną jest mało dostrzegalne nawet w badaniach panelowych czy powtarzanych. Świadczą o tym także autodeklaracje respondentów dotyczące samooceny przemian ich religijności. Podobnie nie dostrzega się szerszego zjawiska odejścia od religii w kierunku ateizmu, rozumianego jako postawa zorientowana na wartości humanistyczne, jednakże nie przekraczające sfery profanum (ateizm teoretyczny). s. 24

Obok wymienionych tendencji występują co najmniej dwie inne o szerszym charakterze, mianowicie obojętność religijna i religijność selektywna. s. 24

Najbardziej ujawnia się tendencja do religijności selektywnej i ona stanowi specyficzną cechę strefy urbanizacji. Postawa ta znajduje wyraz w negacji elementów "kościelności" przy jednoczesnym zachowaniu wiary w Boga czy w Siłę Wyższą. Biorąc pod uwagę świadomość religijną i praktykę religijną trzeba podkreślić, że selektywność występuje najpierw w pierwszej, a później dopiero w drugiej. W zakresie świadomości religijnej przejawia się ona w negowaniu zasad moralnych i dogmatów wiary, zaś w zakresie praktyki religijnej w rozluźnianiu więzi z instytucjami religijnymi, m.in. przez zaniedbywanie uczęszczania do kościoła. s. 25

Proces urbanizacji wpływa także na zmianę miejsca i roli instytucji religijnych. W Polsce, w przeciwieństwie do Zachodu, przemiany w tym zakresie nie są zbyt zaawansowane i odznaczają się pewną odmiennością. Dotyczy to jednak bardziej Kościoła w "całościowej postaci" niż mniejszych struktur religijnych. Do tych ostatnich należy przede wszystkim parafia, będąca przejawem i urzeczywistnianiem się Kościoła jako faktu. Parafia w okresie przed urbanizacją nakładała się na społeczność lokalną. Nie była więc strukturą ściśle religijną, lecz agencją, wprawdzie ważną i eksponowaną, ale stanowiącą integralną część tej wspólnoty. Przynależność do parafii opierała się na mikrostrukturach społeczności lokalnej, jak rodzina, szkoła, stowarzyszenie itp. prowadziło to do "motywacji mieszanej", a więc do pewnej ambiwalencji pomiędzy przynależnością religijną a cywilną. Dzięki sprzyjającym warunkom i układom, parafia pełniła funkcje w szerokim zakresie, m.in. funkcję społeczno-integracyjną. Sytuacja ta ulega radykalnej zmianie pod wpływem procesów urbanizacji. Specjalizacja w zakresie pełnionych funkcji przez różne struktury społeczne , sekularyzacja prowokująca pluralizm społeczny i kulturowy, przemiany w strukturze społeczno-zawodowej itd. prowadzą do rozkładu społeczności lokalnej, a tym samym do "atomizacji" środowiska parafialnego. Parafia zostaje pozbawiona mikrostruktur, poprzez które członkowie uczyli się swych ról i rozwijali poczucie przynależności religijnej. Pozostała przy parafii rodzina, która jednakże coraz bardziej prywatyzuje się oraz zacieśnia do własnych preferencji i subiektywnych wyborów. Można powiedzieć, że wytwarza się "pustka społeczna" pomiędzy parafianinem a parafią. W szczególności odczuwa się brak interakcji w płaszczyźnie religijnej o charakterze poziomym ("parafianin - parafianin"), co może przynieść bardzo niekorzystne rezultaty w zakresie religijnej socjalizacji i wychowania, nawet w przypadku, gdy rodzina będzie przyporządkowana parafii i należycie spełni funkcje religijne. s. 26-27

Najważniejszy problem w dziedzinie wiary dotyczy kształtowania świadomej i pogłębionej religijności, która opierałaby się na przeżywaniu sacrum, spójnym systemie przekonań religijnych i na konsekwencji płynącej z wyznawanej wiary. Strefa urbanizacji stwarza sprzyjające warunki dla odrodzenia religijności. Jak powiada J. Folliet, religia w tym typie środowiska, uwolniona od obyczaju i presji społecznych, ma szanse stać się wartością osobistą, sprawą przekonania i własnego wyboru. Wprawdzie katolicy objęci wpływem urbanizacji stają się bardziej krytyczni i wymagający niż w środowisku tradycyjnym, niemniej chcąc zachować swoją wiarę muszą stać się konwertytami, czyli katolikami świadomymi i konsekwentnymi. s. 29

Dawniejsze parafie nakładały się na społeczności lokalne. Wraz z rozbudowa miast rozpoczęły się jednak migracje jedno- i dwukierunkowe. Granice parafii okazały się nieprzystosowane do nowych warunków. Powstały m.in. parafie-mamuty. Co więcej, lokalizacja kościołów była i jeszcze jest często daleka od centralnego położenia. Fakty te niewątpliwie znajdują odbicie w duszpasterstwie, choćby w braku poczucia przynależności do jakiejś parafii. Ma to miejsce najczęściej w parafiach podmiejskich. Z granicami parafii wiąże się problem ich wielkości, a w konsekwencji braku kościołów. Zasada teologiczna domaga się wzajemnej znajomości duszpasterzy z parafianami. Postulat ten jest możliwy do zrealizowania tylko w małej parafii liczącej 5 - 10 tys. katolików. Tymczasem w strefie urbanizacji sytuacja jest wprost alarmująca. s. 32

Dla przyszłości Kościoła bardzo duże znaczenie ma problem podmiotów socjalizacji permanentnej. biorąc pod uwagę rozkład tradycyjnego środowiska w strefie urbanizacji, trzeba zwrócić uwagę na fakt, że religia nie jest już przekazywana wraz z całą kulturą, jak to miało miejsce dawniej. W tym środowisku role tę mogą spełnić tylko struktury ściśle religijne. Przyjmując, że rodzina jest "kościołem domowym" - choć nie jest to powszechnym zjawiskiem - należy z naciskiem podkreślić, że pełni ona funkcję religijną w sposób najbardziej skuteczny w stosunku do dzieci w najwcześniejszym okresie życia. Później, gdy dzieci wchodzą w interakcje z innymi grupami i instytucjami społecznymi, jej rola słabnie. O ile przekazane przez nią podstawowe schematy i wzory religijnych zachowań nie zostaną podtrzymane i rozwinięte przez inne podmioty socjalizacji, może dojść do osłabienia, a nawet zaniku religijności. Zjawisko to może wystąpić już wśród młodzieży. Stąd widać, jak duże znaczenie dla utrzymania i rozwoju religijności ma nie tylko rodzina, ale także inne podmioty religijnej socjalizacji. Dlatego niezmiernie istotne jest tworzenie różnych wspólnot i organizacji religijnych, które dostarczałyby katolikom, często zagubionym w warunkach środowiska zurbanizowanego, sensu i identyczności. Parafia z różnych względów nie dostarcza tej możliwości. Sama jest raczej "agencją usług religijnych" niż wspólnotą. Ponadto dysponuje ubogimi mikrostrukturami religijnymi. Postulat zmian w omawianym zakresie należy uznać za najważniejszy dla ciągłości socjalizacji i wychowania religijnego. Jest to zarazem postulat trwania Kościoła w zmieniających się warunkach społecznych. s. 33

W. Piwowarski: Problemy duszpasterskie w strefie urbanizacji. „Przegląd Powszechny” R. 99: 1982 nr 3 (732) s. 22-36.