Anastazy Bławat, Lucjan Balter: "Rodzina dzieci Bożych"

Sama społecznie zdrowa atmosfera wspólnoty kościelnej uzależniona jest, także i obecnie, od walorów wewnętrznie dobrych, katolickich rodzin, które, jako te podstawowe komórki społeczne, potrzebują kontaktu z Chrystusem, a jeśli chcą kształtować, zgodnie z Jego wolą, swoje otoczenie w duchu Ewangelii, powinny najpierw zadomowić się w Kościele jako w swoim właściwym i najbliższym środowisku. s.31

Sobór Watykański II daje do zrozumienia, że Kościół aktualizuje się, uobecnia i ukazuje jako taki nie tylko w wielkiej rodzinie diecezjalnej czy mniejszej parafialnej, ale również w odpowiedniej proporcji, a przynajmniej w niektórych swoich wymiarach w każdej rodzinie ludzkiej. Dzieje się to przede wszystkim wtedy, gdy rodzina w przewidzianych prawem okolicznościach gromadzi się na liturgię domową. s.38

Refleksja nad przytoczonymi słowami Soboru Watykańskiego II prowadzi do wniosku, że Kościół, który otrzymał polecenie zgromadzenia wszystkich w jedną rodzinę dzieci Bożych, winien sam być, względnie stawać się wzorową wspólnotą ludzi i narodów wierzących, ideałem państwa Bożego, miastem na górze, do którego pójdą ludy pełne podziwu i zaufania. Drogą do tego państwa może i powinna stać się w pierwszym rzędzie rodzina złożona z osobowości kształtujących siebie na wzór doskonałego Boga, gdzie każda z osobowości opiera się na miłości jako na swym fundamencie. W idealnej rodzinie różne osobowości wiążą się wewnętrznie w społeczność ożywioną autentyczną miłością. W ten sposób przyczyniają się do tego, "by cały Kościół, a przez niego cała ludzkość stały się rodzinną wspólnotą ludzi". s.38-39

Jest rzeczą zrozumiałą, że w czasach wielostronnych i szybkich przeobrażeń społecznych, ulega im także rodzina. Przeminął już okres rodzin wielkich, wielopokoleniowych. Nie może to jednak oznaczać całkowitego | zaniku pewnej hierarchizacji, poczucia godności rodzinnej, autonomiczności oraz stabilności zabezpieczającej wewnętrzny spokój i właściwy rozwój. Wzajemna solidarność, gotowość niesienia pomocy, współodpowiedzialność są w rodzinie małej, jedno- lub dwupokoleniowej, równie konieczne jak w rodzinie wielkiej. Przy uwzględnieniu powyższych założeń, można przyznać rację W. Molińskiemu, którzy[!] utrzymuje, że powstające obecnie nowe formy rodzinne są zdolne równie dobrze odpowiadać stawianym rodzinie wymaganiom, co tradycyjne. Jeżeli będą należycie kontrolowane i przyjęte w praktyce przez autentycznych chrześcijan, mogą nawet okazać się lepszymi od przemijających. s.43-44

A. Bławat, L. Balter: "Rodzina dzieci Bożych". W: Człowiek we wspólnocie Kościoła. Red. L. Balter. Warszawa 1979 s. 30-45.