literatura

Jan Paweł II: Kształt nowej ewangelizacji

Wiara utraciła moc w konkretnym życiu dnia codziennego. Dzisiaj potrzebne są nie tylko pojedyncze inicjatywy duszpasterskie. Coraz bardziej staje się konieczna wszechstronna, na nowo podjęta ewangelizacja, która by się zaczynała na poziomie rodzin i parafii i ożywiała na nowo przysypane źródła wiary i pełne przekonania naśladowanie Chrystusa. s.24

Z osobistego oddania się Chrystusowi, spełnianego świadomie w duchu żywej wiary, winna się rodzić odnowa religijna w życiu poszczególnych wiernych i w parafii, (…). s.25

Jan Paweł II: Jesteśmy współodpowiedzialni za rozwój powołań w Kościele

Wiemy także, że spadek liczby powołań w jakiejś diecezji lub kraju często jest konsekwencją osłabienia wiary i gorliwości duchowej. Nie możemy zatem zadowalać się tłumaczeniem, że mała liczba powołań kapłańskich jest kompensowana przez wzrost apostolskiego zaangażowania osób świeckich, czy nawet że dzieje się tak z woli Opatrzności, aby był możliwy rozwój laikatu. Przeciwnie, im liczniejsze jest grono ludzi świeckich, którzy pragną wielkodusznie przezywać swoje powołanie chrzcielne, tym bardziej konieczna staje się obecność i specyficzna posługa wyświęconych kapłanów. s.50

Edward Jamroch: Religijność indywidualna Polaków

Okazuje się, że zdecydowana większość dzieci wychowała się w domu rodzinnym, w którym w mieszkaniu był krzyż lub ikona (95,8%), a tylko 5,4% nie pamięta tego. Większość z nich (87%) także uczęszczała na naukę religii w okresie szkoły podstawowej, a 2,6% od czasu do czasu. Wyniesione wzorce z domu rodzinnego są w dalszym ciągu kultywowane prawie z identyczną intensywnością: 94% osób posiada obecnie w mieszkaniu krzyż, ikonę, obrazek święty. Zauważa się obecnie minimalne odchodzenie od tej praktyki przez młodzież (18 - 25 lat - 11,5%) i ludzi z wyższym wykształceniem (10,4%), szczególnie z miast powyżej 100 tys. mieszkańców (13,4%). s.401

François Houtart: Planowanie parafii miejskiej

Kryteria parafialnego optimum demograficznego nie mogą opierać się na tradycyjnych elementach wspólnoty, które w dużych miastach już nie istnieją wcale lub istnieją tylko częściowo. Stosunki ludzkie przekształciły się dzisiejsza parafia nie jest grupą pierwotną i nie wróci do tego stanu. Oczywiście w powstających dzielnicach jest wskazane popieranie kontaktów na płaszczyźnie geograficznej przez samą strukturę rozmieszczenia poszczególnych obiektów. Należy dążyć do tego, by odpowiednio przystosowana placówka kościelna scalała się z ogółem. Nie należy jednak łudzić się co do typu stosunków społecznych, które się tam rozwiną. s.340-341

François Houtart: Co socjologia przynosi Kościołowi?

Analiza socjologiczna ukazuje nam malejącą rolę wspólnoty lokalnej o typie zamkniętym i ograniczonych kontaktach, co weryfikuje się zarówno w środowiskach miejskich, jak i w środowiskach wiejskich ogarniętych już technizacją. W społecznościach wiejskich lub miejskich, które nie zostały jeszcze objęte technizacją, przeważająca część aktywności społecznej jednostek realizuje się właśnie na szczeblu wsi lub dzielnicy. I czy chodzi o działalność wychowawczą, kulturalną, gospodarczą czy religijną, to jest ona prowadzona przez jedną lub dwie instytucje podstawowe, reprezentujące z samej swej istoty różnorodne wartości. Aktywność społeczna ludzi zróżnicowała się i zwielokrotniła.

Subskrybuj zawartość