W tej chwili nasuwa się pytanie, skierowane w pierwszym rzędzie do historyków liturgii, katechezy albo może historyków Kościoła: Czy kiedykolwiek w ciągu tysiącletnich z górą dziejów chrześcijaństwa obowiązywał u nas katechumenat? Niezależnie od odpowiedzi specjalistów na to pytanie wypada postawić tezę, że do najważniejszych zadań stojących przed Kościołem w Polsce należy zorganizowanie właściwego katechumenatu. Dlaczego? Otóż dlatego, żeby dać okazję wejścia w chrześcijaństwo ludziom, którzy patrzą na nie z zewnątrz. Nie uczestniczą w liturgii, nie modlą się. Niektórzy nigdy w życiu nie modlili się, mimo że żyją w kraju od tysiąca lat chrześcijańskim, wśród praktykujących chrześcijan. […] Część oczywiście dochodzi do Kościoła albo wraca. W Warszawie w ubiegłym roku około pięciuset dorosłych osób otrzymało chrzest. Pewna liczba osób decyduje się na pierwszą spowiedź i Komunię. Zazwyczaj z racji ślubu i często po kilkutygodniowym przygotowaniu - w warunkach wybitnie nie sprzyjających wejściu w siebie i w społeczność Kościoła. Niejednokrotnie daje się tym ludziom złudzenie, że poznali chrześcijaństwo. Marnuje się szansę ich rzeczywistego nawrócenia i wtajemniczenia. Potrzebny jest katechumenat zorganizowany w dużej mierze na wzór starożytnego. Powinien być przynajmniej dwuletni, jako że czas jest czynnikiem bardzo ważnym w procesie powstawania wiary i przygotowania do sakramentów. s. 284
Odrębną grupę - względnie grupy - będą stanowić osoby ochrzczone w dzieciństwie, którym nie dano dalszej formacji, albo też osoby, które przystąpiły jeszcze do pierwszej spowiedzi i Komunii św. i na tym praktycznie skończyło się ich wtajemniczenie w chrześcijaństwo. W tej grupie, względnie grupach, będzie się realizować zasadniczo taki sam program katechezy jak u katechumenów w ścisłym znaczeniu słowa. Będą natomiast różnice, gdy chodzi o stronę obrzędową. Poza tym pewnie poszczególne osoby w różnych terminach będą przystępować czy to do pierwszej spowiedzi i Komunii świętej, czy do bierzmowania. Tym osobom należy oczywiście od początku radzić regularny udział w Mszy świętej, choć na razie nie będzie to pełny udział. s. 288
M. Paciuszkiewicz: O katechumenat w Polsce. "Przegląd Powszechny" R. 102: 1985 nr 9 (769) s. 278-289.