Roman Małecki: Kościół jako wspólnota

Nie wykluczając innych ujęć złożonej rzeczywistości Kościoła (sakrament zbawienia, communio) eklezjologia posoborowa akcentowała przede wszystkim kategorię pielgrzymującego ludu Bożego. Szybko jednak okazało się, że rozwijanie tylko tego obrazu może również zafałszować opis rzeczywistości Kościoła. II Nadzwyczajny Synod Biskupów (1985), oceniając posoborowe interpretacje Konstytucji o Kościele, stwierdził nadmierną koncentrację na socjologicznym wymiarze tajemnicy Kościoła z jednoczesnym przysłonięciem wymiaru misteryjno-komunijnego. Wskazał on na biblijną kategorię wspólnoty (koinonia, communio) jako "ideę centralną i podstawową w dokumentach Soboru". Rzeczywiście, rozumienie Kościoła w kategoriach "communio" wydaje się dopełniać i ukonkretniać wizję Kościoła w jego najgłębszej warstwie misteryjnej. Wskazuje, że tajemnica Kościoła wyraża z gruntu nadprzyrodzony i równocześnie bardzo uchwytny fakt zjednoczenia, a więc "komunii" Boga z człowiekiem i ludzi pomiędzy sobą. Jest w pewnym sensie syntezą dwóch innych kategorii eklezjologicznych: Mistycznego Ciała i ludu Bożego. Posiada wiele różnorakich odniesień. Zakorzenia się bowiem w tajemnicy Boga będącego komunią Osób, wyraża głębię intymnej relacji (komunii) z Chrystusem, która prowadzi do wspólnoty z innymi, realizowanej w rzeczywistości kościelnej. Jest darem Ducha Świętego, dawcy życia i twórcy komunii. W sposób konkretny i najbardziej pełny manifestuje się w liturgicznej celebracji Eucharystii, będącej uczestnictwem (komunią) w świętych darach. Posiada swój kosmiczny i eschatologiczny charakter, gdyż jej ostateczny kształt objawi się w całym swym bogactwie dopiero w Królestwie Bożym. Jest wspólnotą tej samej wiary, nadziei i miłości. s. 8-9

Kościół to przede wszystkim żywy organizm - Ciało składające się z wielu osób, będących dla siebie nawzajem członkami (por. 1Kor 12,12-31). By zrozumieć, czym jest Kościół, należy zdaniem naszego autora, usiłować zgłębić najpierw, kim jest człowiek, dla którego ten Kościół istnieje. Antropologiczne wprowadzenie do eklezjologii wspólnoty to próba zrozumienia samej natury człowieka jako bytu komunijnego. Kościół jest społecznością zbawienia. Chrześcijańska soteriologia jest ze swej natury soteriologią wspólnoty. Boży plan zbawienia realizowany w toku historii zmierza bowiem ostatecznie do tego, aby doprowadzić całą stworzoną rzeczywistość do komunii z Bogiem. W dziejach ludzkich Kościół jest "wydarzeniem zbawienia", miejscem gdzie Boże życie jest przekazywane społeczności wierzących. s. 21-22

Wydaje się, że właściwe zrozumienie jego na wskroś personalistycznej, komunijnej wizji Kościoła wymaga właściwego antropologiczno-soteriologicznego ekskursu. Na wielu miejscach nasz autor podkreśla, że Kościół to żywa osoba Jezusa Chrystusa, komunia trzech Osób Boskich, które wyznaczają rytm życia, struktur, misji i posłannictwa Kościoła. Kościół to komunia Ciała Chrystusa, ukształtowana przez Ducha Świętego. Wspólnota Kościoła obejmuje całą naturę, która poprzez ręce człowieka-osoby i kapłana stworzenia powraca do swego Stwórcy w eucharystycznych geście dziękczynienia. Wydaje się, że cała teologia J Zizioulasa odznacza się tym eklezjologicznym ukierunkowaniem. Punktem wyjścia są często kategorie ontologiczne, wypracowane przez grecką patrystykę, odczytane w kontekście egzystencjalnych potrzeb człowieka i zaaplikowane do konkretnej rzeczywistości kościelnej. Można powiedzieć, że cała jego myśl teologiczna zmierza w kierunku eklezjologii, Kościół jest bowiem przestrzenią, gdzie chrześcijanin doświadcza ostatecznej prawdy o swojej osobie. Liturgia Kościoła ze swoim szczytem w celebracji Eucharystii jest tym samym miejscem, gdzie cała teologia, wszelkie dogmaty, spotykają się z konkretną sytuacją człowieka. s. 38

Kościół nie jest bowiem zwyczajna instytucją. To przede wszystkim dynamizm wspólnotowego życia, znajdujący swe źródło i przyczynę w tajemnicy samego trójjedynego Boga. Stąd też teologia trynitarna stanowi warunek "sine qua non" dla wszelkich rozważań eklezjologicznych. Bóg Objawienia jest komunią osób pozostających wobec siebie i w stosunku do świata w nieustannej relacji miłości. Z nadmiaru tej miłości wychodzi On do ludzi, aby utworzyć z nich jeden Lud Wybrany. Całe istnienie Kościoła wywodzi się więc z owego zbawczego zamiaru Trójcy. s. 77

Nie ma miejsca na żaden eklezjocentryzm w nauce o Kościele. Byłby on sprzeczny z duchem chrześcijańskiego objawienia, które sytuuje misterium Kościoła w tajemnicy trynitarnej i chrystologicznej. Sens istnienia i posłannictwa Kościoła ukazuje się bowiem w pełni dopiero w świetle jego podstawowych relacji do Trójjedynego Boga i do całego stworzenia. Powołując się na biblijne świadectwa nasz teolog podkreśla, że Kościół jest zawsze "Kościołem Boga" czy "Kościołem Chrystusa" istniejącym w konkretnym miejscu (Tesaloniki, Macedonia, Judea, itp.). Ta swoista "eklezjologia z dopełniaczem" pozwala Kościołowi unikać wszelkiego eklezjocentryzmu i pokusy triumfalizmu. Chwałą Kościoła jest bowiem "Krzyż i cierpienie Tego, któremu on zawdzięcza swe istnienie i tożsamość". s. 91

Wychodząc od łacińskiego dictum "unus christianus - nullus christianus", Zizioulas stara się ukazać, iż wszelkie przejawy urzeczywistniania się Kościoła Chrystusowego na poziomie lokalnym są uwarunkowane wzajemnym splotem wielorakich relacji zachodzących pomiędzy członkami danej społeczności. Te relacje leżą u podstaw samej ontologii Kościoła. Nie są efektem etycznego wymogu czy aksjologicznej zachęty. Dla Zizioulasa cała rzeczywistość uwarunkowana jest wielością wzajemnych, symultanicznych relacji. Stąd też Kościół lokalny jest widziany jako wspólnota Chrystusowego Ciała składająca się z wielu członków obdarzonych różnymi charyzmatami. Duch Święty tworząc Kościół jest sprawcą wielości darów. To On, udzielając siebie samego poszczególnym osobom, ten Kościół niejako różnicuje. Będąc źródłem ontologicznej jedności Kościoła, jest jednocześnie przyczyną funkcjonalnego zróżnicowania w obrębie Ciała eklezjalnego. Jego dzieło w odniesieniu do Kościoła polega przede wszystkim na gromadzeniu wielości istnień ludzkich w jedności Chrystusowego Ciała. Stąd też struktura Kościoła lokalnego musi odzwierciedlać dwa istotne elementy: jedność i zróżnicowanie. Żaden z członków lokalnej społeczności, niezależnie od swej pozycji czy funkcji spełnianej w Kościele, nie może żyć w gettcie własnego izolacjonizmu. Każdy nosi w sobie specyficzne dary i charyzmaty przyczyniające się do budowania Kościoła (por. Ef 4,12). Owa "wielość" manifestująca się na płaszczyźnie lokalnej zakłada nie tylko zróżnicowanie na poziomie charyzmatów oraz pełnionych funkcji w Kościele; obejmuje ona wielorakie stopnie zróżnicowania, wynikające z natury ludzkiej lub uwarunkowań społecznych. Katolicka natura Kościoła lokalnego wymaga, aby ta wielość bazująca na naturalnych różnicach, takich jak wiek, rasa, narodowość czy zróżnicowanie seksualne, została przyjęta w eklezjologii komunii jako jej element konstytutywny. s. 105-106

Zizioulas utrzymuje, że eklezjologiczny status parafii jest jednym z najstarszych problemów kanonicznych i teologicznych, który ciągle domaga się pogłębionych studiów i praktycznych rozstrzygnięć. Dotyczy to zarówno chrześcijaństwa wschodniego, jak i zachodniego. Historycznie rzecz ujmując, można powiedzieć, że problem parafii pojawił się wraz z terytorialnym rozszerzaniem się Kościoła w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, a co za tym idzie, wraz z zaistnieniem nowych struktur administracji kościelnej. W ciągu trzech pierwszych wieków Kościoła zgromadzenie eucharystyczne koncentrowało się wokół Eucharystii, której przewodniczył biskup. Antiocheński model Kościoła, jako wspólnoty zgromadzonej na sprawowanie Wieczerzy Pańskiej wokół jednego biskupa otoczonego radą prezbiterów i usługujących im diakonów, nie zatracił swego dominującego znaczenia aż do początków IV wieku. Terytorialny rozwój chrześcijaństwa przyniósł daleko idące zmiany w tym względzie. Zaczęły powstawać, z powodów czysto praktycznych, nowe wspólnoty kościelne zwane parafiami. Przewodniczenie tym wspólnotom w czasie eucharystycznych zgromadzeń stało się domeną prezbiterów będących w łączności ze swoimi biskupami. To przesunięcie środka ciężkości z biskupa na prezbiterów w Kościele lokalnym pociągnęło za sobą cały [?] wiele teologicznych i kanonicznych problemów. s. 119

Tak więc przy analizowaniu eklezjologicznego statusu parafii Zizioulas wychodzi od dwóch zasad: kościelnotwórczej roli Eucharystii oraz jednoczącej funkcji posługiwania biskupiego. s. 121

R. Małecki: Kościół jako wspólnota. Dogmatyczno-ekumeniczne studium eklezjologii Johna Zizioulasa. Lublin 2000.